Ron i Sussy szli w strone pokoju wspólnego.Weszli do pokoju wspólnego.Nikogo nie było.
- Wieeesz... Co ty na to, abyś została dzisiaj w moim dormitorium na noc? - spytał rudzielec poruszając sugestwnie brwiami. -Ow...-zarumienila sie.-No jak chcesz..-dodala.Rudzielec uśmiechnął się i ruszyl wraz z dziewczyną do dormitorium męskiego. Zasunął kotary swojego łóżka, kiedy oboje się już na nim położyli.-Ron,co ty chcesz zrobić ?-spytala cicho.- To co dawno powinienem zrobić. - mruknął, pochnąl ją do pozycji leżącej i zaczął namiętnie całować. Zazkoczylo ją to,co zrobil rudzielec.zaczela delikatnie oddawać pocalunki.Rudzielec zaczął rozpinać jej szatę, aby następnie niemalże brutalnie pozbyć się tego odzienia. Zrobiła sie czerwona jak burak na policzkach.Zaczela delikatnie rozpinać jego koszule.Ściągnął z dziewczyny podkoszulek, aby móc się rozkoszować widokiem jej piersi odzianych w stanik. W końcu również i ta część garderoby zaczęła go uwierać, więc odpiął stanik zwinnym ruchem, jakby robił to wielokrotnie. Rzucila jego koszule gdzieś na bok.Zdjela z niego podkoszulek.Przejechala palcem po jego klacie.(w tym momęcie panna riddle śmiała sie jak debilka xD).Rudzielec sunął pocałunkami coraz niżej. Na chwilę przyssał się do lewej piersi jednocześnie drugą zachłannie masując. Jęknela cicho.Rozpiela rozporek jego spodni.delikatnie bawila sie jego rudymi wlosami.Rudzielec westchnął cicho i pozbył się spodni dziewczyny. Ściągnął z niej również majtki. Przygryzla dolną warge.powoli zdejmowala z rudzielca bokserki. Nagle usłyszeli trzask drzwi. - NO KU*WA MI DAJCIE SPAĆ! - ryknął Potter i opadł na swoje łóżko. -O kurna..-szepnela cicho.Ubrala sie szybko,Ron to samo. - Jeszcze to kiedyś dokończymy. - szepnął Ron.Ron odsuną kotary swojego łóżka gdy sie ubrali.-Co jest Potter ?-spytał Ron. - R*niesz się ze swoją dziewczyną, okey. ALE JA KU*WA NIE CHCĘ TEGO SŁYSZEĆ!!! - wydarł się Wybraniec. -O co ci znowu chodzi,Potter ?-spytal znowu Ronald.- NIE RŻNIJ GŁUPA! MIŁO CI BĘDZIE, JAK ZERŻNĘ TWOJĄ SIOSTRĘ!? - wykrzyczał Potter ze złośliwym uśmieszkiem. Zasunął kotary swojego łóżka dając do zrozumienia, że nie chce z nikim rozmawiać.Marudzisz...-mruknela blondynka chórem z Ronem. - JA MARUDZĘ?! TO WY W OGÓLE NIE SPĘDZACIE ZE MNĄ CZASU! MAM TEGO DOŚĆ! DZIĘKUJĘ ZA TAKICH PRZYJACIÓŁ.-warkną Potter..-Weź ogarnij downa ! zachowujrsz sie za przeproszeniem jak baba z okresem !!-warkna Ron.Potter spojrzał na niego spode łba. - Sam jesteś baba z okresem. - warknął i wyszedł z dormitorium trzaskając drzwiami.-On ma racje..Serio go zaczeliśmy go olewać..-mruknela Sussy cicho.Rudzielec wzruszył ramionami. -On nie jest moim dzieckiem.-Pamietaj,ze gdyby nue Harry nie bylibyśmy razem..-mruknela tuląc go od tylu.- No wszystko ładnie pięknie tylko... CO Z TEGO!? - warknął Rudzielec..-Racja....-szepnela,pocalowala go delikatnie i spojzala mu w oczy.Rudzielec zmarszył brwi. - muszę iść przeprosić tę babę w ciąży. - mruknął.*po pół godzinie*Rudzielec wszedł do dormitorium, zasunął kotary swojego łóżka i po raz kolejny przysunął się do dziewczyny.-To..Na czym skończyliśmy ?-spytala i rozpiela jego koszule.Nie zauważyli,że Neville spał na swoim łóżku.krzyczał przez Sen. Rudzielec nie przejmując się krzykami kolegi ściągnął z niej bluzkę, stanik oraz spodnie. Prawdę mówiąc od dawna chciał się ich pozbyć. -A jak nas Neville przylapie ?-szepnela.- Neville ma sen konia. - mruknął Ron. Nagle usłyszeli trzask zbitego szkła.-Jak mówisz..-zachichotqla cicho.uslyszala trzask.-Co to bylo ?-spytala cicho. - To pewnie Neville. - mruknął Rudzielec. Neville spadł ze swojego łóżka prosto na potłuczone szkło. - AŁAA!! - wydał z siebie zduszony krzyk. Sussy schowała sie pod kołdrą Rona. - Nie przejmuj się. - mruknął Rudzielec ściągając z niej majtki. .-Ja sie serio boje,ze nas Neville przylapie..-szepnela. - AŁAAA!!! KTOŚ MI POMOŻE!? RON!? JEST TU KTO?! MAM SIĘ WYKRWAWIĆ NA ŚMIERĆ?! NIKT MNIE NIE KOCHA! - darł się Neville..-Idź tam do niego..-szepnela i cala sie schowala pod koldra rona.- No ale dlaczego? - spytał Rudziele.- No ale dlaczego? - spytał Rudzielec.Rudzielec przewrócił oczyma. - Ubieraj się. - mruknął, założył swoje spodnie i koszulę, aby następnie rozsunąć kotary odrobinę. - CZEGO SIĘ DRZESZ?! - warknął schodząc do przyjaciela.*po 30 minutach*Ron wszedł do swojego Dormitorium gdzie nadal była Suz.-Co tak dlugo ??-spytala słodko.- No cóż.. Snape mnie zatrzymał-Rudzielec uśmiechnął się i po raz kolejny usiadł na łoże zasuwając kotary.Rozpiela koszule Rona.Rudzielec obdarowaywał pocałunkami jej szyję, następnie zszedł do piersi. Popchnął ją delikatnie na łóżko, tak aby się położyła.rozebrał ją do naga. Gryzł pieszczotliwie sutek dziewczyny, a ręką sięgnął do jej wilgotnego łona. .Jękneła głośno.-Ron,nie znalam cie od tej strony.-szepnela pomiedzy jękami.Rudzielec uśmiechnął się i zszedł niżej. Wyczarował kostkę lodu i zaczął maltretować ją zimnym odłamkiem lodu. Gdy w końcu została mu tylko malutka część kostki między palcami wpadł na iście szatański pomysł. Wsunął odłamek w jej rozpalone wnętrze i gwałtownie w nią wszedł przepychając odłamek jeszcze dalej.Jęczała na caly pokój.Gdy rudzielec wsadzil w nią maly kawaleczek lodu i wszedl w nią krzyknela,lecz z bólu.Rudzielec znieruchomiał na chwilę, a kiedy z twarzy dziewczyny zniknął grymas bólu zaczął się powoli w niej poruszać. Jęczała cicho i szeptała imie chłopaka.- Już nie mogę. - wydyszał, wysunął swojego ******(musialam xD) z jej wnętrza i wystrzelił na pościel.Wtulila sie w niego.-Było świetnie..-szepnela.Rudzielec okrył ich kocem i wtuleni w siebie zasneli...
THE END xD.Dawać idee co mam napisać teraz xD
Dodam Pornosa !!!Przyznaje sie !!!! xDD

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBardzo dawno XD
UsuńTrochę tam pozmienialam na początku i trochę fajli kopiowania jest ale tak to jest bijaste xD